/Konrad Wargin/ "Street Soccer - co kryje się za tą nazwą?"
Mija rok odkąd rozpoczęlismy w Redzie organizować turnieje piłki nożnej 4-osobowej pod nazwą "Street Soccer". Wiele osób pyta mnie o zasady tej gry, na czym ona dokładnie polega itd.
1. GENEZA
Często nazwę "street soccer" wiąże się z "freestylem" -trickami piłkarskimi i stosowaniem zaawansowanych technicznie umiejętności piłkarskich zarówno w grze, jak i popisach indywidualnych niekonwencjonalnej żonglerki piłką, z jednoczesnym zachowaniem luzu i swobodą ruchu. Innym ludziom termin "street soccer" może kojarzyć się z grami komputerowymi, takimi jak np. "Urban Freestyle Street Soccer". W tej bardzo popularnej grze wcielając się w członków lokalnych gangów rozgrywa się mecze na boiskach koszykarskich, na prawdziwych ulicach - mecze są brutalne, lecz punktowane są dodatkowo "freestyle'owe" zagrania."
Jednak tym, co leży u podstawy street soccera jest przede wszystkim jego prostota, wykorzystanie infrastruktury miasta, gra na twardej nawierzchni - często przy sztucznym oświetleniu, wieczorem.
Zasady street soccera są ustalane tak, aby dopasować się do warunków panujących w danym miejscu (podwórko z wyrysowaną na ścianie bramką, wykorzystanie ogrodzenia jako tzw. "bandy" boiska, czy też pusty parking gdzie bramkami jest np przestrzeń pomiędzy położonymi na ziemi plecakami).
2. REDZKI STYL
W Redzie idealnym placem do gry zdają się być boisko wielofunkcyjne ZSP, albo też wielofunkcyjne boisko Orlik 2012 na terenie Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Redzie. Umieszczone w samym "sercu" sportowym Redy na ul. Łąkowej mogą być oglądane i przyciągać kolejnych amatorów tego sportu.
Tak jak wspomniałem, mija już niemal rok od wprowadzenia tej formy rozgrywek piłkarskich przez organizatorów: MOKSiR w Redzie, oraz ZSP Reda. W zależności od cyklu rozgrywek które przeprowadzaliśmy, zastosowywane były innowacje w przepisach jak np. trzykrotne przepuszczenie piłki między nogami przeciwnika pozwalało zespołowi wykonać rzut karny, czy też gol strzelony z woleja czy z głowki liczył się "za dwa". Łatwość skompletowania 4 osobowej drużyny jest kolejnym elementem napędzającym frekwencję na zawodach.
Tym, co charakteryzuje nasze rozgrywki, jest napewno sympatyczna atmosfera - drużyny zarówno w młodszych kategoriach wiekowych, jak i w kategorii OPEN pamiętają o zasadach:
- fair play
- "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego"
- gry do końca i zaangażowania bez względu na wynik.
Doświadczony zespół organizacyjny, bardzo utalentowana młodzież i prawdziwi pasjonaci futbolu (przyjeżdżają do nas stale drużyny z Wejherowa, Rumi i Gdyni)- to wszystko skutkuje tym, że za cyklami rozgrywek Street Soccera w Redzie zawsze stoi sponsor tytularny, który wraz z MOKSiRem funduje nagrody rzeczowe dla najlepszych i wyróżnionych uczestników przy okazji promując swoją markę. Ceremonia wręczenia nagród za "Vigo Street Soccer- jesienne granie" w październiku br. zgromadziła na Sali Kulturalno- widowiskowej MOKSiR ponad 100 uczestników cyklu.
Zdjęciami, wynikami i nierzadko nawet filmami archiwizujemy każdy turniej street soccera. Zawodnicy w każdej wolnej chwili mogą wrócić nie tylko pamięcią do odbytych już zawodów- wystarczy kliknąć na stronę www.moksir.reda.pl i w dziale "nasze imprezy sportowe" odnaleźć swoje zdjęcie, wyniki, nazwisko i przenieść sie tam jeszcze raz.
3. SAME PLUSY
Kolejnymi zaletami są nieskomplikowane i skuteczne manewry taktyczne stosowane podczas tych zawodów, swoboda ruchu i kreowanie indywidualności boiskowych. Cztery, a nie pięć osób jak ma to miejsce w piłce nożnej halowej, daje większe pole do popisu dla podejmowania właśnie indywidualnych akcji.
W okresie jesienno zimowym, w dobie organizowania gier i turniejów na hali, zawody street soccera są alternatywą dla tych, którym nie straszna jest deszczowa, chłodna aura. Hartowanie ciała, bieganie na świeżym powietrzu, na otwartej przestrzeni ma wiele zalet zdrowotnych dla organizmu i jest świetnym "probiotykiem" na tę porę roku praktycznie dla każdego.
Mnie osobiście przypomina się czas podstawówki. Wtedy to z kolegami przed lekcjami, na przerwach i po lekcjach bez końca graliśmy w piłkę butelkami plastikowymi, piłkami tenisowymi, na tarasach, boiskach betonowych, holach szkolnych, na lodzie, w śniegu, deszczu czy mrozie. Jedyne czym się w tym okresie zaraziłem było.. uzależnienie się od aktywnego wypoczynku - zawsze i wszędzie. Dlatego tym bardziej mi miło, że jest nas coraz więcej - młodzież i dorośli uczęszczający na nasze zawody pokazują, że sportowy duch nie ustapił miejsca siędzącemu trybowi życia. Jestem dla nich zawsze pełen uznania, natomiast z miejsca zapraszam na kolejne turnieje organizowane przez MOKSiR w Redzie (kalendarz cyklu Masita Winter Street Soccer na stronie www.moksir.reda.pl)
Ze sportowym pozdrowieniem!:)
Kierownik MOKSiR
mgr Konrad Wargin
|